Jacht
Podamy gdy zostanie wyczarterowany. Z reguły to Bawaria 44 lub podobny.
Cena rejsu:
Cena podstawowa 3300, Zaliczka 1200,- PLN płatna w dniu rezerwacji miejsca. Pozostała kwota do 15.04.2025.
Cena zawiera: opiekę skippera, paliwo do jachtu, opłaty portowe.
Cena nie zawiera: składki burtowej na jedzenie ok. 50 EUR/osobę, kaucji zwrotnej 2500-4000 EUR dzielonej na wszystkich członków załogi, podatku turystycznego 10 EUR/osobę, pościel 15 EUR/osobę, opłat indywidualnych w tawernach, dojazdu do portu.
Trasa
Początek i koniec rejsu to urocza Marina Cala de Medici, Rosignano Maritimo – 50 km na południe od Pizy. Bardzo wygodny dojazd lokalnym pociągiem z lotniska w Pizie, później 2 km spaceru lub szybki kurs taksówką do mariny. W pobliżu marinydobrze zaopatrzony sklep Coop. Trasa naszego rejsu z Rosignano to porty Elby, Bastia na Korsyce, Isola Capraia i powrót do Rosignano. W sumie około 130 Mm.
1. Dzień pierwszy: Rosignano – Portoferraio (Elba). 36,5 Mm,
Portoferraio to pierwszy port na północy Elby, który odwiedzamy. Popularne wśród turystów miasteczko z portem jachtowym, rybackim i promowym. Miejsce pod patronatem Kosmy Medyceusza i Napoleona Bonaparte, którzy są tu obecni na licznych artefaktach i muralach widocznych na każdym kroku. Na kei – woda, prąd, samochodzik odbiera śmiecie z jachtów. Przy porcie – kafejki i restauracje, ale warto zagłębić się w uliczki miasta i oczywiście odwiedzić plażę Spiaggia delle Ghiaie. Polecana restauracja to ristorante Da Gianni. Stek z tuńczyka – czysta poezja smaku! Wszystko w zasięgu krótkiego spaceru, ale jeżdżą też miejskie autobusy.
2️. Dzień drugi: Portoferraio – Porto Azzuro, 17,6 Mm,
Ta sama wyspa Elba (tym razem strona południowa), ale zupełnie inny krajobraz! „Górski” porcik z podświetlonym krzyżem górującym nad miastem niczym krzyż na Giewoncie w Zakopanem. Piękne, kolorowe kamieniczki. Spokojniejsza atmosfera niż z Portoferraio, przynajmniej optycznie – mniejsze natężenie turystów chociaż wieczorem uliczki i restauracje pełne ludzi. Niedaleko od portu dobrze zaopatrzony sklep InCoop. Woda i prąd na kei. Szlaki piesze zachęcają do górskich wędrówek. Miejska plaża położona w głębi portu idealnie nadaje się na kąpiele i jest osłonięta od wiatru i od fali.
3. Dzień trzeci: Porto Azzuro – Marina Marciana, 29 Mm,
Kolejny dzień i może być kolejne zaskoczenie, inny krajobraz niż w pozostałych dwóch miasteczkach na Elbie. Cudowna, mała miejscowość z piaszczystą plażą wzdłuż głównego deptaka. Wzdłuż całego wybrzeża restauracje z rewelacyjnym włoskim jedzeniem – miłośnikom frutti di mare polecamy szczególnie ristorante Salegrosso, ale… z żadnej z knajpek nie wyjdziecie niezadowoleni! Prąd i woda na kei, sklep – nieco oddalony w uliczce na zapleczu głównego deptaka (ok 400 m od mariny). To ostatni dzień naszego pobytu na Elbie, płynąc tu z porto Azzuro miniemy jeszcze dwie miejscówki zdecydowanie warte odwiedzenia: port Marina Di Campo oraz położoną w długiej zatoce plażę Spiaggia di Fetovaia. Piękne miejsca ale nam już czas ruszać w stronę Korsyki…
4. Dzień czwarty: Marina Marciana – Bastia (Korsyka), 34,5 Mm
Z tą Bastią to chyba tak jest, że albo się ją kocha od pierwszego wejrzenia, albo nienawidzi. Zobaczymy jak będzie. Staniemy w starym porcie (Port Vieux) – mimo nazwy infrastruktura na poziomie (mooringi, woda, prąd). W obrębie portu poza klimatycznymi restauracjami i kafejkami i sklep żeglarski . Miasteczko rozproszone między portem a górną częścią, w której jest twierdza i sklep Spar. Na górę można wjechać z tylnej części portu windą Bastia i Korsyka to już Francja a nie Włochy, więc w restauracjach można polować na mule – podobno są super! W obrębie portu jeszcze przyjemna, mała plaża z krystalicznie czystą wodą (jak wszędzie w okolicy).
5. Dzień piąty: Bastia – Isola Capraia, 29 Mm,
Na sam koniec rejsu wrócimy jeszcze raz do Italii – na malutką wyspę Isola Capraia. Są tu w zasadzie tylko miejscowi i żeglarze z licznie zacumowanych jachtów. Prąd jest, woda dostępna od 7:30 do 10:00 rano. To co przyciąga żeglarzy na tą wyspę to przede wszystkim, klimat tego miejsca! Niektórym – kojarzy się z Norwegią, niektórym – z Cykladami – to pewnie z powodu górzystego krajobrazu. Już pierwsza restauracja po zajściu na ląd (Pescianel Capraia Isola). wygląda rewelacyjnie: świeże krewetki, carpaccio z tuńczyka, sałatka z ośmiornicy i ostrygi „robią robotę”. A im dalej – tym więcej: mini bar z winem, kawiarnie, restauracje, lokalny sklep „La Cambusa” – wszystko w pięknym otoczeniu, zanurzone w wolno płynącym czasie.
6.Dzień szósty: Isola Capraia – Rosignano Maritimo, 33 Mm.
Po drodze miniemy jeszcze odległe o ok 4 Mm od brzegu „kąpielisko” przy latarni morskiej Secche di Vada gdzie przy dobrej pogodzie cumuje sporo jachtów i może znajdziemy czas na krótki postój, a po paru godzinach będziemy z powrotem w marinie Cala di Medici.
Rezerwacje
Rezerwacje na to wydarzenie są już niedostępne.