„Nie sprzedawajcie swych marzeń, nie wiadomo co się jeszcze wydarzy”

Po co to wszystko?

Życie dostarcza nam całego wachlarza wrażeń.  W dużej mierze potrafią być one dla nas zaskakujące i rozwijające, to jednak często, wielu z nas czuje się przytłoczonych i znużonych codziennością. Rutyna, monotonia oraz niezmienny schemat dnia powoduje zmęczenie i chęć „wyrwania się” z kieratu obowiązków. W takich momentach zastanawiamy się jak możemy oderwać się od rzeczywistości lub nieco ją ubarwić. Każdy z nas ma na to swoje własne, sprawdzone metody. Jedni spacerują, jeżdżą na grzyby lub uprawiają sport, inni z kolei żeglują. I właśnie perspektywę tych drugich chcielibyśmy Ci przybliżyć.

Konsekwencje stania w porcie

Są w życiu takie chwile, że czujemy się zakotwiczeni i stojący w miejscu. Czyhający za rogiem spadek motywacji do dalszych działań tylko pogarsza sprawę. Trwanie w sytuacji, która nas męczy powoduje zniechęcenie i odbiera możliwość czerpania korzyści z nowych perspektyw. Aby nie popaść w marazm poszukujemy nowych doznań czy obszarów, w których mógłby się rozwinąć. Mając potrzebę poszerzania swoich horyzontów i  pragnienie odkrywania oczekujemy nowych wyzwań. Czasami potrzebne jest wyjście poza dotychczasowe rozwiązania i spróbowanie czegoś zupełnie nowego – może czymś takim jest właśnie wyruszenie w rejs.

Alternatywa wodnej przygody

Ci, którym przyszło czytać ten tekst, zapewne odnajdują w sobie zarówno chęć spróbowania czegoś nowego jak i ciekawość czy tym czymś może być właśnie żeglarstwo. Przed wypłynięciem w pierwszy rejs warto wiedzieć, że aktywności, które się na niego składają są niecodzienne, ale każdy, kto zechce ich doświadczyć  może się w nich odnaleźć i czerpać z tego masę radości.

Nie bez powodu żeglowanie uważane jest za jedną z najlepszych metafor życia. Łączy w sobie bardzo wiele światów i pozwala odkrywać zarówno niezbadane oblicza świata i nas samych. Konieczność spędzania wolnego czasu na łodzi, która jest zarówno środkiem lokomocji jak i domem, we współpracy z ludźmi, którzy na czas rejsu stają się ZAŁOGĄ, sprawia, że przeżywamy coś szczególnego i wyjątkowego.

Specyfika rejsowego życia pozwala zająć głowię bieżącą aktywnością i odpocząć od codziennych problemów. Doświadczenie żeglarstwa poszerza perspektywę, uczy współpracy, zaangażowania, umiejętności radzenia sobie w zmiennych warunkach oraz wielu innych rzeczy związanych z samym pływaniem jak między innymi meteorologia, kultura żeglarska czy węzły. Tych, którzy mają obawy czy i jak sobie poradzą uspokajamy. Każdy zaczynający wodną przygodę czuł to samo, ale w załodze pełnej przyjaciół nauka przychodzi z łatwością.

Również pasjonaci nowych widoków, przeżyć i światów na pewno docenią  różnorodność jaka czeka na nowych żeglarzy. Pływając, czy to po wodach śródlądowych czy morzach i oceanach nieustannie odkrywamy coś nowego. Piękne zatoczki, zmieniającą się przyrodę, porty – te ciche na uboczu głównych szlaków jak i tętniące ludźmi i muzyką centra żeglarskiego życia. Jeśli tylko będziesz chciał, znajdziesz tu swoje miejsce.

Na sam koniec dzieląc się naszym doświadczeniem chcemy podkreślić, że żeglarstwo to przede wszystkim spotkania ze wspaniałymi ludźmi oraz miły i pożyteczny odpoczynek. Wejście w świat żagli i wiatru może wydawać się egzotyczne, a dla wielu szalone. Jednak ci, którzy tego spróbują zyskują niepowtarzalną przestrzeń i możliwość uczestniczenia w świecie, o którym być może tylko słyszeli, a który teraz może stać się Waszym światem.

Rejsy morskie

Jak to jest na morzu?

Na jachtach morskich maksymalnie może płynąć 12 osób. To już muszą być duże ok. 15 metrowe jednostki. Najczęściej jachty morskie są 10-cio osobowe.
Od siedmiu uczestników.
Na nowoczesnych jachtach morskich są prysznice. Jeśli zapasy słodkiej wody wystarczą, to oczywiście. Możliwość jest. Jeśli jednak płynie się kilka dni bez przerwy, rozsądek nakazuje zostawić tę wodę do picia. W portach oczywiście są prysznice. Poprawię się. W portach całego cywilizowanego świata są prysznice. W Grecji nie zawsze.
Na jachtach morskich są toalety. Obsługa ich jest trochę inna od klasycznej. Jest prosta do opanowania. Czyli w zasadzie jest jak w domu. Nawet czasem lepiej. Niektóre jachty mają nawet 2 toalety na 10 osób załogi.
Istotą sprawy jest to, aby podeszwa buta nie brudziła pokładu. To bardzo ciężko się zmywa. Jeśli podeszwa nie brudzi, to kolor jest obojętny. Mówi się o białych, bo tak najprościej i najpewniej.
Na jachtach morskim w zasadzie nie ma kamizelek, albo są bardzo rzadko. Tam ważniejsze jest żeby nie wypaść za burtę. Dlatego na morze wyposażamy się w tzw. szelki, którymi przypinamy się do pokładu. Do ewakuacji używa się tratw ratunkowych.
Fajnie. Niektórzy nie mają. Inni mają. Ponieważ to sprawa mało zależna od woli, więc podchodzimy do niej z radością. Po jakimś czasie przejdzie. Przyjaźń, wyrozumiałość, wzajemne wsparcie – załatwiają temat.
Wszyscy są załogą. Każdy ma swoją ważną rolę do spełnienia. Skipper jest jeden. On dowodzi i odpowiada. Trzech (najczęściej) członków załogi pełni funkcję oficerów wachtowych. Skipper musi czasem odpoczywać. W zasadzie jacht prowadzą na zmianę oficerowie wachtowi. Skipper co jakiś czas sprawdza czy wszystko jest tak, jak być powinno. Oficerami wachtowymi zostają uczestnicy rejsu, którzy posiadają największe doświadczenie morskie.
Rejsy mazurski

Najważniejsze odpowiedzi do najważniejszych pytań. Rejsy mazurskie

Na jachtach maksymalnie może płynąć 7 osób plus skipper. Ale to już ciasno. Przyjmujemy, że 6 + skipper to maksymalna wygodna opcja.
Możliwość jest. Jeśli komuś na tym bardzo zależy, można stawać na noc tylko w takich miejscach, gdzie są prysznice. To zubaża trochę klimat mazurskiego żeglowania. Bo jakże to nie zanocować na dzikiej bindudze, w pięknym otoczeniu drzew, biorąc kąpiel w jeziorze. W praktyce, na tygodniowym rejsie, co drugi dzień stoimy w porcie z prysznicami. Pozostałe noce spędzamy na bindugach.
Jeśli jacht nie jest wyposażony w toaletę chemiczną, z której można korzystać podczas żeglugi „on-line”, pozostają dwa warianty. Pierwszy, to robienie co pewien czas postojów w zacisznych miejscach lub zawijanie do portów. Przy okazji można zrobić uzupełniające zakupy. Drugi omawiamy już na rejsie. Pewne jest to, że wszyscy wiedzą (doświadczeni skipperzy też) jakie są prawa fizjologii, i że sprawy takie trzeba regularnie załatwiać. Mamy na to sposoby.
Istotą sprawy jest to, aby podeszwa buta nie brudziła pokładu. To bardzo ciężko się zmywa. Jeśli podeszwa nie brudzi, to kolor jest obojętny. Mówi się o białych, bo tak najprościej i najpewniej.
Kamizelki dla dorosłych mają zasadniczo jeden rozmiar. Reguluje się je paskami, które można zaciągać lub luzować, aby dopasować kamizelkę do ciała.
Czy one są strzeżone, to tego naprawdę nikt nie wie. Na pewno są płatne. Może te szlabany, ogrodzenia czy bramki z biletami parkingowymi powodują, że nie słyszy się o kradzieżach. Swoim samochodem nie wyjedzie się bez rozliczenia z parkingiem a co mówiąc cudzym.
Jeden skipper. Bywa, że ktoś jeszcze, ale takie sytuacje są wyjątkowe. Oczywiście skipperowi jest trudno samemu obsłużyć jacht. Czynności żeglarskie są tak łatwe, że chcący może się ich nauczyć w kilka minut. Każdy chyba rozumie, co to znaczy: pociągnij prawą niebieską linkę… Prawda, jakie to proste?